DIY - BAŁWANEK I ŚNIEŻNY ANIOŁ

AUTORKĄ DIY JEST DAMIA Z BLOGA PRZYDASIE.


Do wykonania Bałwanka  będą potrzebne:
  • mały kupon białego lnu o gęstym splocie, albo bawełny
  • wypełniacz do zabawek lub poduszek - polecam silikonowy sztuczny puch w formie kuleczek, ponieważ równomiernie się rozkłada, jest delikatny i antyalergiczny
  • czarna mulina lub kordonek
  • pasek bawełny na szalik bądź szeroka tasiemka. 
  • 2 guziki na uszy (max 2 cm średnicy)
  • plastelina lub patyk do szaszłyków
  • koraliki lub inne obciążniki (np od firanek)

Śnieżny anioł (to po prawdzie bałwanek ze skrzydełkami :)). Dlatego dodatkowo potrzebujemy:
  • mały kawałek bawełny na skrzydła
  • gruba fizelina z klejem, ale można też użyć grubego płótna - do usztywnienia skrzydeł. W ostateczności można je wypełnić niewielką ilością puchu
  • małe gałązki i koraliki (w zastępstwie gałązek proponuję ciemny drucik) 

KROK 1:
Na podwójnie złożonej białej tkaninie (prawa strona do środka) rysujemy ciało i ręce (x2) bałwanka. Szablon wystarczy wydrukować na papierze A4 by uzyskać oryginalny rozmiar.
WAŻNE - nie musisz zaznaczać "X" czy oczu, ale koniecznie trzeba zaznaczyć punkty A i B



KROK 2:
Zszywamy ze sobą krawędzie wszystkich elementów ciała, prócz miejsc zaznaczonych na szablonie linią przerywaną.

UWAGA:
Może nie być tego widać, ale ja zostawiłam również drobne otwory w rękach. Zgodnie z projektem w książce należy zszyć całe rączki, a rozcięcie zrobić w jednej warstwie tkaniny po środku ręki (zaznaczone na szablonie) po to by móc przewrócić wszystko 'na prawą stronę' a następnie wypełnić puchem. Zrobiłam tak przy moim pierwszym bałwanku. I nie ukrywam, że trochę się namęczyłam, bowiem ręce tego bałwanka są stosunkowo małe ok 5-6 cm dł. Jeśli zrobi się za duży otwór, wówczas zostaje widoczny duży, brzydki szew, który trudno ukryć. A jeśli zrobi się mały utwór, to trudno się wywraca, że o wypychaniu łapek nie wspomnę. Jeśli nie macie wprawy w robieniu zabawek, proponuję zostawić otwór od wewnętrznej krawędzi ręki, którą łatwiej się zszywa. Oczywiście to tylko sugestia;>



KROK 3:
Odcinamy nadmiar tkaniny, pamiętając by zostawić zapas przy niezszytych krawędziach. 
Na zdjęciu zaznaczyłam również miejsce, gdzie należy naciąć tkaninę dochodząc aż do samego szwu (nie przecinamy szwu!). Czynność tę wykonujemy analogicznie z obu stron. O tym również nie ma informacji w książce, a przynajmniej nie przy tym projekcie. To dość istotne, ponieważ jeśli nie natniemy tkaniny w zaznaczonych miejscach po wywinięciu na prawą stronę materiał będzie mocno zmarszczony i zabawka będzie wyglądać mniej efektownie.


KROK 4:
Na szablonie są zaznaczone pkt A i B. W tych miejscach trzeba połączyć boki zszytego bałwanka. Trudno to opisać, dlatego dokładnie przyjrzycie się zdjęciom. Na pierwszym widać rysunek przestrzenny z książki, na pozostałych kolejne kroki złożenia spodu bałwanka, dzięki czemu otrzymamy podstawę umożliwiająca postawienie zabawki. Czerwoną kropeczką zaznaczyłam na tkaninie punkt A i punkt B - oba na szwach. Można na 'czuja' spróbować je połączyć, ja wykorzystałam szpilkę - wbiłam szpilkę najpierw w pkt A (bok bałwanka) a później starałam się tę samą szpilkę wbić w pkt B (spód bałwanka). Po połączeniu i rozłożeniu tkaniny powinniście otrzymać trójkąt równoramienny w rogach zabawki. 



Po przeszyciu i ścięciu otrzymacie podstawę.


KROK 5:
Wywijamy wszystko na prawą stronę. Zarówno ciało Bałwanka jak i ręce. Trzeba zrobić to ostrożnie by rozpychając miejsca zszycia niechcący nie porozciągać elementów. Ja zawsze posiłkuję się pałeczką do sushi - ma delikatne, zeszlifowane zakończenie i jest cienka na tyle by pomóc ukształtować nawet najmniejsze zszyte elementy. 


KROK 6:
Wypychamy najpierw ciało Bałwanka. Jeśli otwór jest mały, to w wypełnianiu pomocna może okazać się pęseta. Z jej pomocą wkładamy wypełniacz, a z pomocą pałeczki od sushi dopychamy wypełniacz w mniej przystępne dla palców zagłębienia.



KROK 7:
Ten krok trzeba pominąć jeśli zabawka ma być przeznaczona dla dziecka do zabawy. Jeżeli ma jednak stanowić dekorację pomieszczenia i Bałwanek ma stać, koniecznie przed zaszyciem dolnego otworu, przez który wkładaliśmy wypełniacz, wkładamy koraliki, małe guziki albo kawałek specjalnego sznura do obciążania firanek. Nie wpychamy ich głęboko w zabawkę, lecz utrzymujemy przy krawędzi. Najwygodniej może być najpierw zszyć większość otworu a dopiero wówczas wpychać obciążniki. Na końcu zaszyć pozostały otwór. Trzeba trochę się nagimnastykować by Bałwanek stał prosto. Pomimo zszycia otworu można przez materiał próbować przemieścić obciążniki tak by zabawka stała prosto. 

UWAGA! Odradzam tak przygotowanej zabawki dawać małym dzieciom do zabawy. Szwy, zwłaszcza w kontakcie z ząbkami maluchów mogą się rozpruć. Koraliki czy inny, zastosowany obciążnik może wypaść i dziecko niechcący może je połknąć.

Odradzam również stosowanie ryżu czy innego produktu spożywczego jako obciążnik. Na własnej skórze doświadczyłam moli i walki z nimi nie życzę nikomu. 

KROK 8:
Na tym etapie wykańczamy naszego Bałwanka:
  • Doszywamy ręce. 
  • Do wykonania uszu wykorzystujemy guziki. 
  • Farbkę na oczy możemy nanieść za pomocą główki szpilki. 
  • Nos można wykonać z plasteliny albo modeliny. Można też wykorzystać ostry koniec patyka do szaszłyków :). Oczywiście trzeba go najpierw odciąć a potem pomalować, ale jak ktoś che drewniany ekologiczny nosek, to można i tak. Przyszyć się nosa nie da - tu stosujemy kropelkę, albo inny klej , ale najlepiej szybko wiążący.
  • Kordonkiem lub muliną robimy krzyżyki w zaznaczonych na szablonie miejscach. Jeśli nie wiecie jak zacząć by ukryć koniec, proponuję wbić igłę w plecy Bałwanka (wiem, nie brzmi to moralnie poprawnie) i przebić się z przodu - ostrożnie przeciągać nić, tak by jej koniec został we wnętrzu zabawki. Tak samo zakończyć szycie - to jedno z rozwiązań.
  • Szalik - i tu zaczynają się schody, bowiem kilkanaście razy przeszukiwałam książkę i najwyraźniej polskiemu wydawcy umknął ten fragment tekstu. Owszem mamy informację, w którym miejscu jest info o zrobieniu szalika, ale niestety tam gdzie tekst być powinien jest puste tło (przynajmniej w mojej wersji;)). Pozostają więc domysły, albo jeśli ktoś ma wersję oryginalną może coś tam jest napisane. Ja idę tu na prostotę. Albo wykorzystuję gotową tasiemkę, najlepiej rypsową, albo wycinam z tkaniny pasek 6x20 cm, składam na pół i zaprasowuję. Sądzę, że w tym momencie każdy może wykorzystać własne pomysły i jak ma ochotę to zrobi szalik na drutach :))
  • Puder albo sucha pastela nadadzą się na róż na policzki.




Aby wykonać Śnieżnego anioła trzeba powtórzyć KROKI 1-7

KROK 8 dla Śnieżnego anioła:
Przygotowujemy skrzydła. Materiały składamy następująco: podwójnie bawełnę prawą stroną do środka, na wierzch watolinę albo grubą fizelinę lub wkład koszulowy (jak w tym przypadku). Odrysowany szablon przeszywamy w całości (nie zostawiamy otworów!)


Nacinamy zaznaczone miejsca, uważają by nie przeciąć szwów. Zapomniałam niestety zaznaczyć, a tu też trzeba zrobić nacięcie - tj  na środku łączenia się skrzydeł u góry. Każdą powierzchnię układającą się w kąt ostry powinno się naciąć. 
Następnie nacinamy JEDNĄ warstwę bawełny, na środku skrzydeł - w tym miejscu będziemy skrzydła przewijać na właściwą stronę. To ważne by nie przeciąć wszystkich warstw - tylko jedną. Ja zawsze robię niewielkie nacięcie rozpruwaczem, dopiero później powiększam nożyczkami. Przewijamy skrzydła na prawą stronę.


KROK 9 dla Śnieżnego anioła:
Ręce przyszywamy inaczej niż u Bałwanka - nie z boku ciała, ale trochę bardziej z tyłu. Jeśli szew otworu rąk jest widoczny, to w tym przypadku zostanie zamaskowany pod skrzydłami z tyłu ciała.
Dopiero jak zamocujecie ręce przyszywacie skrzydła ukrywając otwór zrobiony by je przewinąć. 


KROK 10 dla Śnieżnego anioła:
Wykończenie śnieżnego Anioła częściowo pokrywa się z wykończeniem Bałwanka. Te same elementy to:
  • Farbkę na oczy możemy nanieść za pomocą główki szpilki. 
  • Nos można wykonać z plasteliny albo modeliny. Można też wykorzystać ostry koniec patyka do szaszłyków:)
  • Kordonkiem lub muliną robimy krzyżyki w zaznaczonych na szablonie miejscach.
  • Szalik
  • Puder albo sucha pastela nadadzą się na róż na policzki. 
Dodatkowo dodajemy:
  • np drewniane serduszko
  • wianek - w książce jest mowa o drobnych gałązkach. Można poszukać takich w sklepach modelarskich albo pobliskim lesie lub ogrodzie (jeśli ktoś takowy posiada) . Albo można zamiast tego wykorzystać skórzany rzemień, lub - jak ja - drucik ogrodowy zwinięty na kształt wianka przepleciony sznureczkiem z  koralikami. 

Udostępnij:

Prześlij komentarz