1. Zaczynamy od wydrukowania albo przerysowania wykrojów.
2. Wycinamy wykroje i przykładamy do materiału z którego chcemy zrobić ślimaka (oczywiście wszystkie części wycinamy podwójnie). Ja wykorzystałam resztkę polarowego kocyka. Kocyki polarowe bardziej się opłaca kupować niż polar na metry, ostrzegam jednak przed takimi hiper tanimi - za szybko się psują.
Miałam trochę za mały kawałek tego polaru żeby dwie muszle się zmieściły, dlatego jedną stronę zszyłam z mniejszych kawałków. Wykorzystałam ładną tasiemkę z kocyka i jestem zadowolona z efektu.
3. Następnie łączymy szpileczkami dwie strony muszli razem (to co ma być widoczne idzie do środka!) i zszywamy.
5. Przy końcu muszli rozcinamy nożyczkami. Obcinamy nadmiar materiału.
6. Wywijamy na drugą stronę.
7. Podobnie przygotowujemy nogę ślimaka.
8. Wypychamy jedną i drugą część. Ja używam wypełnienia typowego do zabawek, wygląda jak takie kuleczki z waty i jest miłe w dotyku. Kupiłam w hurtowni wypełnień.
9. Teraz zszywamy muszlę razem z nogą ręcznie.
10. Wokół łączenia doszywam koronkę.
11. Jeszcze oczka z koralików i ozdobna kokardka.
to najlepszy sposób na ślimaczka,też tak robiłam z tym że wolę płótno.pozdrawiam
OdpowiedzUsuńale to piekne...urocza przytulanka,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńczadowy ten ślimak-super pomysł
OdpowiedzUsuńDzięki! :-)
OdpowiedzUsuńextra dzięki za kursik
OdpowiedzUsuń