Blog tygodnia - Katalin Handmade

Postanowiłam przyznać wyróżnienie Kasi z bloga Katalin Handmade.

Zapraszam do przeczytania wywiadu z Kasią.

1. Od jak dawna zajmujesz się rękodziełem?

Moja przygoda z rękodziełem zaczęła się w szkole podstawowej. Uczęszczałam na zajęcia koła plastycznego, gdzie uczyliśmy się przeróżnych rzeczy – od rysowania kredkami po wykonywanie gipsowych czy glinianych figurek. Następnie zafascynowałam się malowaniem farbami do szkła – ozdabiałam butelki i płytki, które później rozdawałam bliskim na przeróżne okazje. W pewne wakacje przypadkiem natknęłam się na warsztaty artystyczne organizowane w Empiku – tam nauczyłam się podstaw decoupage, techniki millefiori i robienia biżuterii z koralików, co skradło wówczas moje serce. Zajmowałam się tym przez dwa lata, jednak czułam, że „to nie to”. W grudniu 2010 roku nastąpił mały przełom. Chcąc zrobić przyjacielowi niebanalny prezent, sięgnęłam po modelinę. Powstał feniks, który zapoczątkował moją dalszą przygodę z masami plastycznymi.


2. Kto lub co Cię inspiruje?

Jestem osobą o marzycielskiej naturze, ciągle chodzę z głową w chmurach i wymyślam. Najczęściej więc szukam inspiracji we własnej wyobraźni. Wystarczy, że usłyszę jedno słowo i już jakaś twórcza myśl zaczyna kiełkować. Często również wykorzystuję metodę skojarzeń i obrazów, co bardzo rozwija kreatywne myślenie. Ze względu na specyfikę moich prac, inspiracją dla mnie jest także kultura Japonii.


3. Jak widzisz swoją twórczość za kilka lat?

Na pewno dalej chciałabym kontynuować swoją przygodę z modeliną. Marzy mi się wykonanie trójwymiarowej ludzkiej postaci, jednak nie zrezygnuję z moich „chibi” (jap. mała osoba).
Chciałabym również połączyć moje hobby z pracą psychologa-terapeuty i pomagać ludziom za pomocą sztuki.


4. Jaką masz radę dla zaczynających swoją przygodę z rękodziełem?

Przede wszystkim nie poddawać się. Kiedy byłam młodsza chciałam, by wszystko wychodziło mi od razu, za pierwszym razem, jednak czas zweryfikował, że tak nie jest.

Niejednokrotnie trzeba stoczyć walkę ze samym sobą, z tymi myślami, że „nic mi nie wychodzi, nie nadaję się do tego”. Każda wygrana wzbogaca nas o nowe doświadczenia, pozwala dostrzec coś, czego wcześniej nie zauważaliśmy. To nic, że coś wychodzi krzywo, innym razem wyjdzie lepiej, a jak nie, to kolejnym. Tylko wytrwałość w postanowieniach i ciężka praca pozwoli nam zbliżyć się do celu. Nasionko, zwane talentem, które otrzymaliśmy podczas narodzin, wyrośnie i wyda plony tylko wtedy, kiedy z wielką miłością, cierpliwością i zaangażowaniem będziemy je pielęgnować.


5. Co sprawia Ci największą radość w tworzeniu?

Pewnie tak jak większości, akt twórczy. Ten moment, kiedy to, co przed chwilą było wyobrażeniem, albo szkicem na papierze, zaczyna nabierać realistycznych kształtów.

Kiedy kawałki modeliny powoli przemieniają się w falbany sukienki, pukle włosów, czy uśmiechnięte twarze. Ciepło rozgrzanej w dłoniach modeliny wprawia mnie w błogi nastrój. Uciekam do swojego świata i nic nie jest w stanie mnie z niego wyciągnąć.


6. Czego nie lubisz podczas wykonywania swoich dzieł?

Najbardziej nie lubię montowania biżuterii. Łączenia tych wszystkich koralików z łańcuszkami za pomocą drucików, przyklejania sztyftów do kolczyków itp. Jest to dla mnie bardzo monotonne i niejednokrotnie, ze względu na swoją niezdarność, przytnę sobie palce szczypcami, czy wyleję pół tubki kleju na dłonie.

Nie lubię także, jak ktoś lub coś mi przeszkadza. Potrzebuję ciszy i skupienia.


7. Z której pracy jesteś najbardziej dumna i dlaczego?

Z figurki inspirowanej Moulin Rouge. Podchodziłam do niej 3 razy. Pierwsza wyszła nieproporcjonalnie, w drugiej brakowało mi tego "czegoś", a na dodatek, przez przypadek za mocno przydusiłam palcem jej twarz, przez co usta i oczy się nieco rozjechały. Dopiero przy trzeciej odetchnęłam i pomyślałam, „tak, to jest to” J Dumna jestem z niej właśnie dlatego, że przy kolejnych nieudanych próbach nie poddałam się, tylko próbowałam kolejny raz. Między tymi 3 pracami, wykonanymi w krótkich odstępach czasu, zauważyłam też małe postępy, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto ciągle ćwiczyć, choćby do znudzenia.



8. Ile czasu dziennie poświęcasz na tworzenie?

Obecnie niestety mniej, niż bym chciała. Ponieważ postanowiłam zmienić kierunek studiów, przygotowuję się do dodatkowych testów, co pochłania mi bardzo dużo czasu. Do modeliny siadam więc tylko w weekendy – wtedy oddaję się jej bez reszty J


9. Jaka jesteś prywatnie?

Najtrudniejsze pytanie.

Jestem typową introwertyczką. Lubię oddawać się marzeniom, bujać w obłokach. Zdarza mi się częściej myśleć, niż działać. W wielu sprawach kieruję się intuicją, aczkolwiek mam też tendencję to rozkładania różnych spraw na czynniki pierwsze. W życiu codziennym staram się dążyć do pokoju i równowagi. Jestem wrażliwa, z chęcią pomagam innym ludziom, a na filmach ryczę jak bóbr. Bywam leniwa, a jednocześnie trudno mi usiedzieć w jednym miejscu. Mam artystyczną duszę, zachwycam się wszystkim, co piękne. Kiedy jestem na wystawach, nie mogę się powstrzymać i mimo zakazu, po prostu muszę dotknąć rzeźby czy obrazu, by go poczuć. Choć zdaję się być osobą o poukładanym życiu i otoczeniu, miewam wokół siebie istny chaos, z którym po prostu już się pogodziłam. Lubię spędzać czas na łonie natury, długie piesze wędrówki bardzo mnie relaksują. Nałogowo czytam książki i piję herbatę, a przede wszystkim uwielbiam prowadzić długie rozmowy z innymi ludźmi.
Jestem trochę jak ta cebula – wydaję się być osobą skrytą i zamkniętą w sobie, jednak im dłużej się mnie zna, to okazuje się, że jest zupełnie inaczej.


10. Czy masz jakieś pasje oprócz rękodzieła?

Moim drugim hobby jest psychologia, ciekawią mnie ludzie, ich natura, zachowania.
W wolnych chwilach lubię czytać książki – od powieści po kryminały i thrillery. Tańczę również w zespole American Tribal Style, gram trochę na gitarze, prowadzę drużynę harcerek J


11. Co cenisz najbardziej w ludziach?

Wrażliwość. W tym pędzącym świecie zdajemy się zapominać, że nie jesteśmy sami, ale obok nas żyje drugi człowiek. Cenię najbardziej w ludziach to, że potrafią odstawić swoje „ważne sprawy” w kąt i poświęcić swój czas drugiemu człowiekowi. By mu pomóc, doradzić, albo po prostu porozmawiać.


12. Co rodzina i przyjaciele sądzą o Twojej pasji?

Właściwie to nigdy ich o to nie pytałam. Przede wszystkim bardzo mnie wspierają.
„Oceniają” moje prace, mówią, co mogłabym jeszcze poprawić, nad czym popracować, a co wyszło mi super. Dodają otuchy w trudnych chwilach i cieszą się z małych sukcesów.


13. Kilka słów do czytelników naszego bloga.

Ta nominacja była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Cieszę się, że mogłam odpowiedzieć na powyższe pytania, dzięki czemu mogłyście mnie choć trochę poznać.
Czytelniczkom chciałabym życzyć niekończącej się weny i źródeł inspiracji. Byście tak, jak wyżej napisałam, nie poddawały się i z wytrwałością pielęgnowały to nasionko, które znajduje się w każdej z Was.


Udostępnij:

12 komentarzy :

  1. słuszny wybór, figurki Katalin są prześliczne a przy tym perfekcyjnie dopracowane. gratuluję Katalin w pełni zasłużonego wyróżnienia !

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniałe, misterne prace :) słodziutkie laleczki, ale staruszek - wymiata! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne, cudne , bardzo misterne

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne prace :) Zasłużone wyróżnienie!

    OdpowiedzUsuń
  5. no to rozumiem:))) od dawna podziwiam Kasi prace...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie prace są śliczne i miałabym problem z wybraniem tej jednej. Ja jestem zachwycona oczami i włosami laleczek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje nominacji. A prace są lubiane przez wiele osób także zasłużenie tu trafiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Wam Kochane za tyle miłych słów! Aż czuję, jakbym się unosiła się kilka metrów nad ziemią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego wrażenia aż błędy w zdaniach robię :P

      Usuń
  9. gratuluję! jestem pod wrażeniem talentu, wiem, powtarzam się, ale uwielbiam oglądać Twoje prace! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteśmy podobne. Ja też kocham książki i herbatę.

    Laura B.

    OdpowiedzUsuń
  11. Swiwtne i słodkie :)
    Polski Handmade również tutaj

    www.polkalightflow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń